"Może
być ceną do zapłaty"
Coś złego
dzieje się dziś w tym domu
Gdy pan był na przejażdżce, służba postanowiła się zabawić
Coś złego dzieje się dziś w tym domu
Coś się dzieje niby w ulu, co może być cena do zapłaty
Tam tworzy się coś złego, wyzwala się spod kontroli
A ja jestem bezradny, nie mogę tego naprawić
Coś niesprawiedliwego zawładnęło moja duszą
I jest zimno w gorączce nocy
Coś złego dzieje się...
Gdy czarodziej spał, uczniowie postanowili się zabawić
Gdy pan pozostawał w ukryciu, służba postanowiła się zabawić
Mogło być za dużo słońca, lub za dużo czegoś w powietrzu

"Ludzie
uprawiają gry"
Dokąd mamy stąd odejść, skoro wszystkie inne dzieci wyrastają ?
I jak mamy spędzić życie, jeśli nikt nie podaje nam dłoni ?
Już więcej nie chcę tu żyć, nie chcę pozostać
Nie zamierzam poświęcić reszty mego życia. znikam bez rozgłosu
Ludzie uprawiają gry - czy się na to zgadzasz, czy też nie
To co mówią - kruchy honor
Jeśli ci obiecam księżyc i gwiazdki z nieba, to czy mi uwierzysz ?
Pośród nocy ludzie uprawiają gry
Dokąd mamy stąd odejść, skoro wszystkie inne dzieci wciąż wyrastają
?
I jak mamy spędzić czas, widząc, ze każdy diabła dba o nas ?
Ludzie uprawiają gry - czy się na to zgadzasz, czy też nie...
To co mówią, wcale nie przynosi poprawy
Jeśli w tej chwili mówię ci prawdę, to czy wierzysz ?
Pośród nocy ludzie uprawiają gry

"Czas"
Czas, który płynie jak rzeka
Czas, który mnie przywołuje
Któż wie, kiedy znów się spotkamy ?
Jeśli wogóle ...
Lecz czas
Wciąż płynie ja rzeka (dalej i dalej)
Do morza
Żegnaj moja miłości. Być może na zawsze
Żegnaj moja miłości. Oczekuje mnie fala
Aż staje się to nieobecne na zawsze
Nieobecne na zawsze
Nieobecne odtąd już na zawsze
Żegnajcie moi przyjaciele. Być może na zawsze
Żegnajcie moi przyjaciele. Oczekują mnie gwiazdy

"Nie
chcę iść do domu"
Wracaj do domu, ty przeklęty głupcze
Zapewne wiesz, że nie możesz wygrać
Nigdy nie podszedłbyś blisko tego miejsca
Stałbyś na zewnątrz, zaglądając do środka
Już za późno, aby zawrócić
Nikt cię nie prosił, abyś się wysilał
Lecz zaślepili cię diamentami
I wszelkimi pieniędzmi, którymi można kupować
Więc bardzo się obawiam o własną niezależność
Lecz nie chcę iść do domu
Nie możesz wygrać, ty przeklęty głupcze
Wypiłeś całe wino z kubka
A twoja wymalowana damulka właśnie odeszła
I wracasz w dół, spoglądając do góry
Nie możesz złapać małpy na własnych plecach
Nikt cię nie prosił, abyś się wysilał
Lecz przygotowali łopatę dla każdego serca
I straciłeś więcej, niż można kupić za pieniądze
Czuję się jak wyprany gałgan
Postrzępiony i podarty
Bodajbym się nigdy nie urodził!
Jestem jak pobity bokser, który się przechwala
Och! Nie chcę iść do domu
Czuję się jak wyprany gałgan
Postrzępiony i podarty
Och! Nie chcę iść do domu

"Złoty
robak"
(Utwór instrumentalny)

"Obrót
pomyślnej karty"
"Obrót pomyślnej karty" (cz.
1)
Są tam twarze bez uśmiechu i błyszczące plastikowe łańcuchy
I koło w perpetum mobile
I pędzą na wyścigi i dzień marnują
Bez okazywania na zewnątrz jakiejkolwiek emocji
I myślę, że to ułatwi im życie
Gdyż Bóg dobrze wie, jak ciężkie jest w chwili obecnej
Lecz ta gra nigdy się nie skończy, gdyż cały twój świat jest zależny
Od obrotu pomyślnej karty
Nie, ta gra nigdy się nie skończy, gdyż cały twój świat jest zależny
Jest znak na pustyni, który rozpościera się na zachód
Tam nie odróżnisz nocy od świtu
I nie wszystkie królewskie konie, ani królewscy ludzie
Zapobiegają upadkowi nieroztropnego
Gdyż myślą, że to ułatwi im życie
A Bóg dobrze wie, jak ciężkie jest w chwili obecnej
Lecz ta gra nigdy się nie skończy, gdyż cały twój świat jest zależny
Natomiast pielgrzym musi podążać w poszukiwaniu relikwiarza
Gdy wchodzi do wnętrza katedry...

"Oczy
węża"
Oczy węża
Siedem, jedenaście
Nie opuszczajcie mnie chłopaki
Dajcie mi
Oczy węża
Siedem, jedenaście
Nie opuszczajcie mnie dziś wieczorem
Jeszcze chociaż minutę; dajcie mi jeszcze chociaż minutę
Wszystko będzie w porządku, wszystko będzie w porządku
Jeszcze chociaż minutę, a ja przejdę prosto przez te drzwi
Jeśli mi ją dacie
Zabierzcie mnie do nieba
Jeszcze chociaż minutę
Dajcie mi jeszcze chociaż minutę
Wszystko będzie w porządku
Jeśli otrzymam
Dajcie mi jeszcze minutę, dajcie mi jeszcze jedną
A ja przejdę prosto przez te drzwi
Wszystko będzie w porządku
Jeśli otrzymam
Dajcie mi jeszcze jeden żeton
A ja przejdę prosto przez te drzwi

"As
mieczy"
(Utwór instrumentalny)

"Nie
pozostało nic do stracenia"
Nie ma nic dobrego, nowiny są złe
Żar się nasila, wiedzie cię, szalonego
Pogardliwe myśli kłębią się na twojej drodze
Powinieneś odejść, bo nie ma nic więcej do powiedzenia
Dałeś to, co miałeś najlepszego do oddania
Masz tylko jedno życie
Podjąłeś twardy bój będąc niewolnikiem
A jednak to, co dałeś, nie pozostawiło niczego do ocalenia
Nie pozostało ci nic do stracenia
Nie pozostało ci nic do stracenia
Któż chciałby być w twojej skórze ?
Tak jak odwracasz strony czytanej książki
Tak na tysiąc sposobów zmieniasz swoje życie
Brzask zrozumienia rozjaśnia twe oczy
Za pomocą klucza, którego otrzymujesz
Do królestwa mędrca
Kto nie zaryzykował, ten nic nie zyskał
Dosyć trwania w wątpliwościach
Nic świętego, nic zbezczeszczonego
Możesz zyskać wszystko
Ponieważ nie pozostało ci nic

"Obrót pomyślnej
karty" (cz. 2)
Są tam twarze bez uśmiechu w kajdanach i łańcuchach
Na kole w perpetum mobile
Reprezentują wszystkie rodzaje i nazwy
Nie okazując na zewnątrz jakichkolwiek emocji
I myślą, że to ułatwi im życie
Lecz drzwi są przed nimi zamknięte
I ta gra nigdy się nie skończy...
|