"I
TYLKO TO WIEM"
wszystkiego jest mało
niczego jest w bród
pomyślę zbyt śmiało
to braknie mi słów
więc milczę zawzięcie
i czekam na znak
by mogło być pięknie
bo nie jest aż tak
w modlitwie śpi anioł
zmęczony jak stróż
anioły tak mają
czekając na cud
i wiedzą najpewniej
z wyroczni i praw
że może być pięknie
choć nie jest aż tak
od bzdur które w poprzek
przez ból albo sen
nim staną się dobre
jak cisza i biel
tak puste zaklęcie
co snuje się wspak
nie musi być święte
bo nie jest aż tak
nie jak się zdawało
inaczej a więc
jest tak jak być miało
i tylko to wiem

"JUTRO
MOŻEMY BYĆ SZCZĘŚLIWI"
nadzieja to plan
on ziści się nam
przydarzy się na pewno się zdarzy
więc uwierz za dwóch
ty i twój duch
z nadzieją wam będzie do twarzy
oto jest czas
on zmienić ma nas
to czas który ma nas zmienić
nim zgadniesz jak
przeoczysz znak
ten znak co jest źródłem nadziei
niech wiara się tli
dodając ci sił
by na nic nie było za późno
lecz traci swój sens
gdy głupi masz cel
i góry przenosisz na próżno
jutro możemy być szczęśliwi
jutro możemy tacy być
jutro by mogło być w tej chwili
gdyby w ogóle mogło być

"TRUDNO
NIE WIERZYĆ W NIC"
zapyta Bóg
w swym niebie
co dałem mu
od siebie
wierzyłem i
kochałem
i byłem tym kim chciał bym był
odpowiem mu
od siebie
że spłacę dług
tym lepiej
tym bardziej bo
wiedziałem
co znaczy że nadziei brakowało mi
i kilku dobrych chwil
może powie
to niepotrzebne słowa
trudno nie wierzyć w nic
zapyta Bóg
w swym niebie
jak spłacę dług
ja nie wiem
wierzyłem i
kochałem i
byłem tym kim chciał bym był

"TAK
MÓWI PISMO"
uwierzysz
choćbyś wierzył w niewiarę
niewiara
jest jak wiara na miarę
daremną choć nie nadaremno
niewiara to także przyjemność
dostąpisz
choćbyś wątpił i błądził
osądzisz
choć nie ty tutaj sądzisz
zwątpisz
w przenajświętsze zaklęcia
zabłądzisz
ale tylko na klęczkach
wybaczysz
żebyś mógł nienawidzić
zaprzeczysz
żebyś nie mógł nie wiedzieć
zdradzisz
choć przysiągłeś że kochasz
zdrada
tej jest darem od Boga
tak mówi pismo a święte
słowa w nim tkwią niepojęte
a nie napotkać mocy tych słów
może byś umiał
a choćbyś chciał
nie będziesz mógł

"NAZYWAJ
RZECZY PO IMIENIU"
a gdybyś chciał się dowiedzieć
co dobre i złe
szukał prawdy zaiste wspaniały
to cel
nim zerkniesz w prawdy oblicze
żyj ale kochaj nad życie
choć raz
a gdybyś pokochał nad życie
to wiedz
że to prawdziwa jest miłość i taka
ma sens
lecz jeśli kochasz jak umiesz
to dobrze resztę później zrozumiesz
i tak
a gdybyś musiał zrozumieć
i chciał
wiedzieć więcej niż umiałbyś pojąć
to znak
że zamiast żyć własnym życiem
poznać chcesz jego tajemnice
to błąd

"IDĘ
PRZED SIEBIE"
idę przed siebie przed siebie to tam
w innym kierunku niż wybrałbym sam
nawet w przeciwnym lecz idę więc chcę
niestety nie wiem skąd ani gdzie
idę przed siebie ze śladów mych stóp
sądzę że to właśnie może być ruch
ślady są za mną i moje a tak
że miedzy śladami śladów jest brak
idę wraz ze mną porusza się cień
on też określa tu noc albo dzień
miast w pojedynkę idziemy we dwóch
i nie dowiodę że to nie mój duch
idę idziemy dążymy więc do
ruch by się odbył potrzebne jest tło
a tym jest to czym nie ja i mój cień
chociaż my również możemy być tłem
idę idziemy lecz coś jest nie tak
bliżej przed nami czy prędzej już za
punkt odniesienia współrzędna czy oś
trudno powiedzieć bo trudno jest dojść
idę by dotrzeć wręcz idę by iść
czynność jest skutkiem przyczyną jest myśl
jak idę tak przecież nie iść bym mógł
koniec na końcu są ślady mych stóp

"MÓGŁBYŚ
TEMU ZAPRZECZYĆ"
w tym czasie gdy biegnie opowieść
czy nie mógłby skończyć się świat
już dawno stanął na głowie
inaczej nie mógłby trwać
w tym czasie na niebie i ziemi
ze znaków układów i gróźb
widać co może się zmienić
lub raczej zmieniło się już
w tej jednej toczącej się chwili
z gestów zachowań i słów
widać kto nie chce się mylić
lecz musi pomylić się znów
niewinnie toczy się chwila
że tylko przyłapać ją lecz
gdy ludzkość jest głupia lecz miła
to człowiek zmienia się w rzecz
i mógłbyś temu zaprzeczyć
przysiąc że wszystko co wiesz
musi się dziać siłą rzeczy
lecz czymże właściwie jest rzecz
"TO
ZNAK"
księżyc wisi prawie obok prawie obok
bez powodu nie chce spaść
obojętnie ruszam głową żeby zerknąć w jego twarz
księżycowy pył wiruje co się dzieje dobrze wiem
człowiek stawia swoją nogę a to wróży raczej źle
oto w ciszy spada gwiazda przez miliony
świetlnych lat
pędzi gdzieś niemiłosiernie żeby zatrzeć własny ślad
pewnie już się rodzi wariat który zmieni gwiazdy bieg
lub wykopią na niej dziurę a to wróży raczej źle
pod stopami stygnie ziemia punkt odbicia
dla mych stóp
twardy grunt do współistnienia ziemski padół ludzki dół
nie rozłupał jej meteor asteroid zmienił cel
ale człowiek się pojawił a to wróży raczej źle
to znak

"MAM
IMIĘ NAZWISKO I PRACĘ"
mam imię nazwisko i pracę
wiem że to wszystko stracę
pewnego dnia
zostanie szuflada i klisza
i cisza na pewno cisza
zamiast ja
odmieni ktoś przez przypadki
pamięci może notatki
pomogą im
ze wzoru na moje życie
wyliczę sobie w niebycie
nowy los
niezmiennie będę pisał
cokolwiek bym nie myślał
jako duch
i zwolnię trochę przestrzeni
i nic się naprawdę nie zmieni
naprawdę nic
"JESTEM
TYLKO PRZECHODNIEM"
jestem tylko przechodniem
w tym a nie innym przebraniu
mam papierosy i drobne
i plan albo brak planu
w tym a nie innym miejscu
w tej chwili albo za chwilę
u zbiegu ulic czy w przejściu
gdzie będę albo już byłem
między tym a kolejnym
ruchem wskazówek zegara
idącym na wieży kościelnej
donikąd lecz w trzech wymiarach
także w efekcie złudzenia
wbrew albo w zgodzie z losem
jestem dla potwierdzenia
zaciągam się papierosem
podobno w jakimś znaczeniu
w sensie bez sensu jak prościej
wbrew lub na własne życzenie
z mostu pod mostem na moście
jestem tylko przechodniem
na tle wybranego miasta
mam papierosy i drobne
i dziurę w kieszeni płaszcza

"POLICJANCI
W ATENACH UDAJĄ GREKA"
(utwór instrumentalny)
|