Teksty - menu

GENESIS

"Selling England By The Pound"
(Trwoniąc Anglię funt po funcie)
1973

1. Dancing With The Moonlit Knith
2. I Know What I Like (In Your Wardrobe)
3. Firth Of Fifth
4. More Fool Me
5. The Battle Of Epping Forest
6. After The Ordeal
7. The Cinema Show
8. Aisle Of Planty


"Tańcząc z Księżycowym Rycerzem"
"Czy możesz mi powiedzieć gdzie leży mój kraj?" -
Spytał się faun patrząc w oczy swej prawdziwej miłości
"On leży we mnie: - krzyknęła królowa kraju Być-Może
- Zamienił swoją zdobycz na jej towar

"Ostatnia wiadomość" - zakrzyknął głos w tłumie
"Starzec umiera!"
Notatka, którą zostawił była podpisana
"Stary Ojciec Tamizy".
- Wygląda na to, że utonął;
Trwoniąc Anglię funt po funcie.

Obywatele Nadziei i Sławy,
Czas upływa - to "czas waszego życia"
Uspokójcie się, usiądźcie.
Przegryzając się przez wasze Wimpeyowe sny
Co pożerają bezszelestnie
Anglię, trwoniąc ją funt po funcie.

Młodzieniec mówi: "Jesteś tym, co jesz" -
Więc jedz dobrze
Starzec mówi: "Jesteś tym co nosisz na sobie" -
Więc ubieraj się dobrze
ale ty wiesz kim jesteś, więc nie dbasz o to co mówię
Rozrywając ten pas, który sam sobie założyłeś

Kapitan prowadzi swój taniec wprost
Przez noc - przyłącz się do tańca ...
Idź za nim! Póki słońce Graala chowa się w ziemi.
Idź za nim! Póki złoto jest zimne.
Tańcząc z Księżycowym Rycerzem
Rycerze Zielonej Tarczy tupią i krzyczą.

Stara i gruba dama siedzi przed barem
Wykłada karty kredytowe, gra w Szczęście
Lecz karty są zmienne od samego początku
A każda ręka gra osobno.

Kapitan prowadzi swój taniec wprost
Przez noc - przyłącz się do tańca ...
Idź za nim! Okrągły Stół - zasiadamy rozmawiając
Twoja kolej!
Idziemy precz. - Bawisz się koniem na biegunach
Ja odegram głupca
Będziemy drażnić byka
Dzwoniąc stale i głośno, głośno i stale.
Idź za nim! Idziemy zgodnie z obrotem świata
Idź za nim! Póki złoto jest zimne.
Tańcząc z Księżycowym Rycerzem
Rycerze Zielonej Tarczy tupią i krzyczą.
Do góry

"Wiem, co lubię (W twojej garderobie)"
Jest pierwsza i czas na lunch
Gdy słońce praży, a ja leżę na ławce
Zawsze słyszę, jak rozmawiają

Najpierw Ethel: "Obudź się Jakubie!
Musisz zrobić porządek w swoim pokoju".
A potem pan Lewis:
"Czy już nie czas, aby się usamodzielnił?"
Nad bramą ogrodu
Dwie zakochane papużki kukają do ciebie
Próbujesz je unicestwić ostrzem do koszenia trawy

Wiem co lubię i lubię to co wiem
Coraz lepiej się czuję w twojej garderobie
Wkraczając poza twój pokaz

W niedzielny wieczór pan Farmer zawołał mnie
I powiedział: "Słuchaj synu, tracisz czas,
Widzę przyszłość dla ciebie
W zawodzie strażaka. Idź do miasta!"
Ale pamiętam głos z przeszłości:
"Hazard opłaca się tylko wtedy, gdy wygrywasz."
Musiałem podziękować starej pannie Mort
Za wyszkolenie mnie w przegrywaniu
Zachowam to kosząc trawę

Wiem co lubię i lubię to co wiem
Coraz lepiej się czuję w twojej garderobie
Wkraczając poza twój pokaz

Gdy słońce praży, a ja leżę na ławce
Zawsze słyszę, jak rozmawiają
Ja, ja jestem po prostu kosiarzem trawy
Można mnie poznać po sposobie w jaki chodzę.
Do góry

"Zatoka Kwinty"
Ścieżka jest wyraźna
Chociaż żadne oczy nie widzą
Szlaku wyznaczonego dawno temu.
I tak z bogami i człowiekiem
Owce pozostają w swej zagrodzie
Choć wiele razy widziały drogę uwolnienia.

On jedzie w pełnym majestacie
Mija ludzkie domy
Tych, co są obojętni
I tych co z radością się przyglądają
Aby zobaczyć odbite tam
Drzewa, niebo i liliową jasność,
Scena śmierci rozgrywa się poniżej.

Góra przesłania widok na miasto
Tak jak usuwa się raka dzięki wprawie
Niech się ukaże
Wodospad - jego madrygał.
Morze wewnątrz lądu - jego symfonia.

Pieśni rusałek
Ponaglają żeglarzy
do chwili, gdy nie zwabią ich syrenie krzyki.

Teraz, gdy rzeka znika w morzu
Neptun żąda kolejnej duszy
I tak z bogami i człowiekiem
Owce pozostają w swej zagrodzie
Dopóki Pasterz nie wyprowadzi swej trzody.

Piaski czasu zostały wyżłobione
Przez rzekę nieustającej zmiany
Do góry

"Oszukuj mnie jeszcze"
Oto jestem,
Ja, który spędzam beztrosko poranki
Odkąd odeszłaś
Zbyt długo już jestem sam
Nie wiedząc, gdzie się podziać

A oto ty
Całkiem pewna, że miałaś rację
Wiedząc dobrze
Że ja pierwszy
Pójdę na dno.

Ty byłaś tą, która cały czas się śmiała
Z wyjątkiem chwil gdy coś nie szło po twej myśli
Wtedy zwykle mawiałaś, że masz dość
Włóczenia się samotnie.

W ten dzień, kiedy odeszłaś
Myślę, że wiedziałaś, iż nie wrócisz
No cóż, przynajmniej tak to wyglądało
Bo nigdy przedtem nie powiedziałaś żegnaj
ale kiedy oboje się zmienimy
To jestem pewien, że wszystko się ułoży

To ty byłaś tą, co ciągle się śmiała
Dając mi coś czego nie potrzebuję
Dobrze wiesz, że dałbym ci wszystko
Czego byś zapragnęła
Och! Oszukuj mnie jeszcze.

Ale kiedy oboje
Sie zmienimy
Zapytam się siebie
Czy naprawdę wierzę
W twoją miłość

Tak, jestem pewien, że wszystko się ułoży.
Do góry

"Bitwa pod Lasem Epping"
(Historia oparta na wiadomościach podanych w gazecie
dotyczy dwóch rywalizujących ze sobą gangów
walczących o władzę we wschodniej dzielnicy Londyny)

Wzdłuż Forest Road
Jest mnóstwo samochodów - luksusowych samochodów
Każdy z nich ma swój ładunek broni,
Samochody nożowników - super-samochody!

Dziś jest ten dzień, gdy zmierzą się między sobą
Zmierzą się między sobą
Ponieważ nie zgadzają się
Odnośnie granic gangsterskich państw.

Jest tu Willi i jego drużyna
Piekielny hałas, to chłopcy Billy'ego
W pełnej gali
To zbiry Małego Johna
Warczące Zawadiaki - superchamy!
Bo dziś jest dzień, gdy oni zmierzą się między sobą
Gdy oni zmierzą się między sobą
Ci Chrystusowi żołnierze, by chronić biednych.
Bohaterowie wschodniej dzielnicy muszą wygrać

Bitwa pod Lasem Epping
To bitwa pod Lasem Epping
Tuż pod twoimi drzwiami
nigdy nie widziałeś czegoś takiego
Nie nigdy nie widziałeś czegoś takiego
Od czasów wojny domowej.

Chłopcy Billa wchodzą na wzgórze
Kumple Johna stoją natomiast bez ruchu
Ze straszliwym okrzykiem zaczynają walkę
Nie ma rewolwerów w tej dżentelmeńskiej potyczce.
Georgie przesuwa się na lewe skrzydło
Z łańcuchem latającym naokoło głowy
A Harold Wstydliwy, z Literatury Pięknej
Wdrapuje się na najbliższe drzewo
(Nadciąga kawaleria)

Pośród bitewnego wrzasku
Rachmistrze podliczają wynik: 10 do 4
Nigdy nie są sami,
Od kiedy mają telefon bezprzewodowy
Hiacynty dzwonią słodko
Dla żarłoka Sama, prawdziwej szynki,
Który wydaje chleb z dżemem ja na zwykłym pikniku.

Jest 5 do 4 dla Willy'ego Wrighta
Co dorobił się po nocach w Derby.
Gdy Billy był dzieciakiem i szedł ulicą
Inne dzieci się chowały - tak było!
Teraz, po ciężkiej pracy w urzędzie bezpieczeństwa,
Ustalił zasadę, że
Sklepy, które potrzebują pomocy to te,
Które nie zapłaciły.

"Odwalam w mig podwójny numerek!"
Powiedział Mick Huj oglądając swą ranę
"Sprzedaję tanie święta. W chwili gdy oni odejdą,
Złożę ci wizytę - tak, to na pewno się opłaci!"
Jego przyjaciel, o imieniu Płynny Len,
Przez Wino, Kobiety i Śpiew wart sławy
Powiedział Połamię nogi skurwielowi,
Który uknuł tę intrygę!"

Nazywali mnie Wielebnym,
Gdy wszedłem niesplamiony do Kościoła;
Lecz choć moi pracodawcy zmienili się
To nazwisko pozostało.
To wszystko zaczęło się, gdy pojechałem w trasę
Mając nadzieję znaleźć jakieś meble.
Poszedłem za ogłoszeniem co mówiło "Piękna Komoda"
Ono zaprowadziło mnie do damy,
Która pokazała mi to, co miała najlepszego.
Była zaskoczona
Gdy błyskawicznie zamknąłem oczy.
Więc zadzwoniła i cholernie szybko
Bob zwany Pałą przyszedł sprawdzić
Co się stało.
"Luizo, czy wielebnemu trudno dogodzić?"
"Jeszcze jak!"
"Być może, Sir, jeśli nie jest jeszcze za późno
Zainteresują pana nasze Staffordshirskie platery?"
"Och nie, ja jestem uczciwym człowiekiem."
Ale diabeł pochwycił już moją duszę
A jakiś głos krzyknął "Strzelaj!"

By uratować swój kościół, odwiedzałem ludzi
Wtedy to spotkałem Małego Johna
Z tego co wiem, to jego przezwisko powstało,
Gdy sędzia rzekł: "Jesteś zbuntowanym złodziejem"
(Tak jak Robin Hood)
Opowiedział mi o swojej dziwnej fundacji
Założonej dla pokolenia Woodstock
Musiał pozbyć się swej reputacji
Gdy byli biedni, to było zbawienie od drzwi do drzwi
Ale teraz z portretem jakiegoś guru
Prawda, Miłość i Pokój jest tylko dla tych
Co szukają.

Zatrudnił mnie jako jednego ze swych uczniów
Z wszystkimi tego urokami.
Zaczęliśmy przyjmować jałmużnę
Właśnie dlatego jesteśmy zamieszani
W bitwę pod Lasem Epping
To jest bitwa pod Lasem Epping
tuż pod waszymi drzwiami
Strzeżemy waszych dusz za darmo
A waszych domów i sklepów
Za grosze.

Lewym sierpowym uderza
Bethnal Green-Rzeźnik,
Ale jest powstrzymywany po prawej
Przez gang Micka walczący łańcuchami,
A Płynny Len, ze swoimi ludźmi
Uzbrojonymi w rozbite butelki
Bije Boba zwanego Pałą w mordę
Z rozwaloną buźką, Bob wygląda za załamanego
Ale Jones zwany Ciupa wali do bez zastanowienia
A Harold Wstydliwy,
Który wciąż nie jest całkiem pewny,
Strzela żołędziami ze swojego stanowiska
(Nadciąga kawaleria!)

Wyżej, wyżej, ponad tłumem
Wewnątrz Srebrnej Chmury, dumnie zrobionej,
Ze lśniącymi, mosiężnymi klamkami,
Co ledwo widać przez zaciemnione szkło.
Lokaj ma dżem na swym Rollsie
Roy skąpo wydziela działkę
Razem z herbatą ze srebrnego dzbanka,
Zupełnie jak na pikniku.

 Przy Forest Road zbliża się koniec dnia
A Chmury odjeżdżają
Każda ze swoim ładunkiem -
Przyjadą na obliczenie wyniku,
Gdy zacznie się następny dzień.
Gdy limuzyny wracają na końcowy przegląd
To znaczy, że jest po wszystkim
wszyscy to wiedzą
"Nikt się nie ostał żywy - musi być losowanie."
Baronowie w Czarnych Kapeluszach
Rzucają monetę by ustalić wynik.
Do góry

"Po ciężkiej próbie"
(Utwór instrumentalny)
Do góry

"Seans filmowy"
Nasza Julia wróciła już do domu z pracy
Zmywa brudne naczynia, które zostały po śniadaniu
Perfumuje się delikatnie
By dyskretnie podkreślić swój wdzięk
"Pościelę łóżko" -
Powiedziała, ale zaraz wyszła
Bo czyż mogłaby spóźnić się do kina?

Romeo zamyka swoje mieszkanie w suterenie
I biegnie do góry po schodach
Głowę trzyma wysoko, weekendowy milioner
W kwiecistym krawacie,
"Pościelę łóżko
I będę w nim dziś z Julią", krzyczy
Czy może mu się nie udać,
Gdy ma pudełko czekoladek w darze?

Mała przejażdżka w przeszłość z ojcem Terezjaszem
Posłuchajcie starca, jak opowiada
O tym co przeżył
Widziałem wszystko między biegunami
Nie ma dla mnie żadnych tajemnic
Byłem mężczyzną, jak morze szalałem
Byłem kobietą, jak ziemia rodziłem
W istocie więcej jest ziemi niż mórz.
Do góry

"Nawa obfitości"
"Tutaj nie jest moje miejsce" -
Powiedziała głośno stara Tessa
"Spokojnie, miłości, istnieje Bezpieczna Droga do Domu"
I wdzięczna za korzystną obniżkę
Tessa współpracuje

Wciąż samotna w swoim piekle
- Widzi jak rośnie śmiertelny cień nocy

Żeberka po angielsku potaniały do 47 p. za funt
Peek freans dla całej rodziny,
Cena spadła z 17 1/2 do 12 pensów
Fairy Liquid w dużych butlach -
Obniżka z 20 do 17 1/2 p.
Galaretki stołowe po 4 p. za każdą
Masło Anchor 11 pensów za połówkę
Ciasto biszkoptowe "ptasie oczy"
Mamy w sprzedaży w tym tygodniu.

To ci jajecznica.


Teksty - menu  Do góry  Strona główna

Tłumaczenie: Katarzyna Tatarczuch