Teksty - menu

PETER GABRIEL 

Okładka albumu

"So"
("Więc")
1986

1. Red Rain
2. Sledgehammer
3. Don't Give Up
4. That Voice Again
5. In your Eyes
6. Mercy Street
7. Big Time
8. We Do What We're Told (milgram's 37)
9. This Is The Picture (excellent birds) 


"Czerwony deszcz"
Pada czerwony deszcz
czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
spada na mnie

Stoję na brzegu wody w moim śnie
Nie mogę wydobyć dźwięku gdy ty krzyczysz
nie może być aż tak zimno, ziemia nadal wydaje się ciepła
hej ej ej dotykamy
to takie spokojne miejsce, przeczuwanie burzy

pada czerwony deszcz
czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
spada na mnie

widziałem ich pogrzebanych w osłoniętym miejscu
w tym mieście
powiedzą ci, że ten deszcz może ranić, spójrz
nie ma krwi dookoła ani śladu bólu
hej ej ej nie ma bólu
ani śladu czerwieni, patrz nie ma deszczu

pada czerwony deszcz
czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
spada na mnie

czerwony deszcz -
zwiększając ciśnienie jest twardsze
i powraca znów
pozwól niech cię zmoczy
pozwól niech pada na twoją skórę
Przychodzę do ciebie bezbronny
i ufny jak dziecko

pada czerwony deszcz
czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
spada na mnie
i nie mogę już dalej się przyglądać
ani zaprzeczać
tak trudno jest spocząć w tym wszystkim
pada czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
czerwony deszcz spada na mnie

Widzę go
pada czerwony deszcz
czerwony deszcz leje
spada na mnie
Kąpie się w nim
pada czerwony deszcz
pada czerwony deszcz
pada na mnie
Błagam cię
pada czerwony deszcz
pada czerwony deszcz
pada czerwony deszcz
pada czerwony deszcz
nade mną czerwone morze
nade mną
nade mną
czerwony deszcz

Do góry

"Młot kowalski"
mogłaś mieć parowóz
gdybyś tylko położyła tory
mogłaś mieć lecący samolot
gdybyś mu przygotowała swoje niebieskie niebo

wystarczy że mnie zawołasz
będę czymkolwiek, czego tylko potrzebujesz

mogłaś mieć kolejkę górską
jadącą w górę w dół w górę w dół
mogłaś mieć samochodzik zderzający się
ta zabawa nigdy się nie kończy

chcę być twoim młotem kowalskim
dlaczego mnie nie zawołasz
och, pozwól mi być twoim młotem kowalskim
to będzie moje świadectwo

pokaż mi swoją owocnię
ponieważ będę twoją pszczółką
otwórz swą owocnię
gdzie owoc jest najsłodszy z możliwych

chcę być twoim młotem kowalskim
dlaczego mnie nie zawołasz
lepiej zawołaj młot kowalski
odpocznij sobie
zostanę - młotem kowalskim
to może być moje świadectwo
Jestem twoim młotem kowalskim
niewątpliwie to o tym

młot, młot, młot kowalski

Porzuciłem przyzwyczajenia
pozbyłem się swojej skóry
oto coś nowego
zaczynam taniec, zaczynamy taniec
nie wystąpisz dla mnie?
a ja wystąpię dla ciebie
Wystąp dla mnie, a ja wystąpię dla ciebie
Tak, tak dla ciebie
tylko dla ciebie
przybywałaś
budować tę siłę
budować tę siłę, hej
Ja karmiłem rytm
karmiłem rytm
by poczuć tą siłę w tobie
chodź, chodź, pomóż mi
tak, tak, tak, ty
Ja karmiłem rytm
karmiłem rytm
to jest to, co robimy, robimy
cały dzień i noc

Do góry

"Nie poddawaj się"
wyrośliśmy silni w tym dumnym kraju
i tam nas chciano
nauczony byłem walczyć i zwyciężać
i nie myślałem, że mógłbym zawieść

nie ma już walki lub tak się wydaje
Jestem człowiekiem, którego opuściły marzenia
Zmieniłem twarz i zmieniłem swoje imię
ale nikt cię nie chce, kiedy przegrywasz

nie poddawaj się
przecież masz przyjaciół
nie poddawaj się
jeszcze nie przegrałeś
nie poddawaj się
Wiem, że dasz sobie radę

chociaż widziałem to wszystko dookoła,
myślałem, że akurat mnie to nie dotyczy
myślałem, że ja odejdę ostatni
to dziwne jak rzeczy się odwracają

tej nocy wracałem do domu
do domu rodzinnego nad brzegiem jeziora
gdy nastał ranek, zobaczyłem ziemię
a wszystkie drzewa były wypalone

nie poddawaj się
wciąż masz nas
nie poddawaj się
nie potrzebujemy wiele
nie poddawaj się
bo zawsze jest gdzieś miejsce
do którego należymy

oprzyj swoją głowę
zbyt wiele się martwisz
wszystko będzie dobrze
gdy czas trudny nastanie
możesz na nas polegać
nie poddawaj się
proszę, nie poddawaj się

muszę stąd odejść
dłużej nie dam rady
stanę na tym moście
i spojrzę w dół
cokolwiek się stanie
i cokolwiek może nadejść
rzeka płynie
rzeka płynie

przeprowadziłem się do innego miasta
próbowałem się tam osiedlić
dla pracy, ale jest wielu ludzi
których nikt nie potrzebuje

nie poddawaj się
bo masz przyjaciół
nie poddawaj się
nie jesteś sam
nie poddawaj się
nie ma czego się wstydzić
nie poddawaj się
wciąż masz nas
nie poddawaj się teraz
jesteśmy z ciebie dumni
nie poddawaj się
wiesz, nigdy nie było łatwo
nie poddawaj się
bo wierzę, że jest miejsce
do którego należymy

Do góry

"Ten głos ponownie"
Chcę być z tobą
Chcę by to było jasne
lecz zawsze gdy próbuję
jest głos który słyszę
słyszę ten głos ponownie

Wsłuchuję się w rozmowę
osądzam i oceniam w mojej głowie
to koloruje wszystko
co zrobiliśmy i powiedzieliśmy
i wciąż słyszę, że ten ostry język mówi
plącze słowa
Mogę wyczuć niebezpieczeństwo
po prostu wsłuchaj się w wiatr

Chcę mieć cię blisko
Nie mogę pomóc, ale słucham
chociaż nie chcę słyszeć
słyszeć tego głosu ponownie

Chcę być z tobą ...

Słyszę dobro i zło tak jasno
musi być w tym coś więcej
jest tylko w niepewności
że jesteśmy nadzy i żywi
Słyszę go przez hałas tramwajów
słyszę go przez twoje słowa
boję się
wsłuchaj się w wiatr

Chcę mieć cię blisko...

to co noszę w sercu
tak nas zbliża i tak oddala
tylko miłość może stworzyć miłość

Chcę mieć cię blisko...

Chcę być z tobą ...

Do góry

"W twoich oczach"
kochanie, czasami jestem zagubiony
dni przemijają, a ta pustka wypełnia me serce
kiedy chcę uciec
odjeżdżam swoim samochodem
ale którąkolwiek drogą jadę
wracam tam, gdzie ty jesteś

wszystkie moje instynkty powracają
i wielka fasada spali się
bezgłośnie, bez mojej dumy
z mego wnętrza sięgam

w twoich oczach
światło i ciepło
w twoich oczach
jestem kompletny
w twoich oczach
Widzę drzwi tysiąca kościołów
w twoich oczach
rozwiązanie wszystkich bezowocnych poszukiwań
w twoich oczach
Widzę światło i ciepło
w twoich oczach
och, chcę być kompletny
Chcę dotknąć światła
ciepła które widzę w twoich oczach

kochanie, nie lubię oglądać tyle bólu
tak wiele się marnuje i te chwile umykają
Jestem zmęczony ciężką pracą dla naszego przetrwania
Wypatruję czasu z tobą, który pomaga mi żyć

wszystkie moje instynkty powracają ...

w twoich oczach ...
w twoich oczach, w twoich oczach
w twoich oczach, w twoich oczach
w twoich oczach, w twoich oczach

Do góry

"Ulica litości"
patrząc w dół na puste ulice, wszystko co może zobaczyć
to sny pełne
to sny urealnione

wszystkie budynki i wszystkie tamte samochody
były kiedyś snem
w czyjejś głowie

ona maluje stłuczone szkło i parę
ona maluje duszę
bez szczeliny po szwie

weźmy łódkę
zaczekajmy na mrok
weźmy łódkę
zaczekajmy aż nadejdzie ciemność

nigdzie w korytarzach blado zielonych i szarych
nigdzie na przedmieściach
w zimnym świetle dnia

tam w środku tego co żywe i samotne
słowa dają oparcie jak kość

marzenie o ulicy litości
męczy cię i przewraca
marzenie o litości
znów w ramionach twojego tatusia
marzenie o ulicy litości
pewnie zdjęli tabliczkę
marzenie o litości
w ramionach twojego tatusia

wyciąganie z szuflad papierów tak gładko
szarpnięcie ciemności, słowo po słowie

powierzanie wszystkich sekretów głębi konfesjonału
księdzu - on jest jak lekarz
umie przyjąć szok

marzenie o czułości i drżeniu bioder
o całujących ustach Mary

marzenie o ulicy litości ...

litość, litość, poszukiwanie litości
litość, litość, poszukiwanie litości

Anna ze swoim ojcem jest w łodzi
płyną po wodzie
płyną po wzburzonym morzu

Do góry

"Wielki czas"
jestem na dobrej drodze, oto mi się udaje
uda mi się na pewno, tak
szerzej niż życie
będę patrzył jak rośnie

miejsce z którego przybyłem to małe miasto
myśleli, ale małe
używali obelżywych słów
ale nie ja,
jestem mądrzejszy
realizowałem to
nadużywałem moich ust
pozwalałem tamtym wielkim słowom przychodzić wprost

dość miałem, wybieram się
do wielkiego miasta, wielkiego, wielkiego miasta
zrobię wielki hałas z wielkimi chłopakami
i będę miał mnóstwo wszystkiego
i będę się modlił do wielkiego boga
klęcząc w wielkim kościele

wielki czas
jestem na swojej drodze - tworzę ją
wielki czas, wielki czas
musi mi się udać, tak
wielki czas
o wiele większy niż życie
wielki czas
i będę patrzył jak rośnie
wielki czas

moi znajomi wszyscy maja wielkie nazwiska
i pozdrawiam ich szerokim uśmiechem
i mówię, że moje życie jest wielką przygodą
a oni zawsze się dziwią
gdy pokazuję im mój dom, moje łóżko
jak łańcuch górski, z olbrzymią poduszką
na moja wielką głowę
i moje niebo będzie wielkim niebem
i wejdę do niego przez frontowe drzwi

wielki czas ...

moje auto staje się coraz większe
wielki czas
mój dom staje się coraz większy
wielki czas
moje oczy stają się coraz większe
wielki czas
i moje usta
wielki czas
mój brzuch staje się coraz większy
wielki czas
i mój rachunek w banku
wielki czas
patrz na moje usytuowanie
wielki czas
i na wypukłość w moim wielkim, wielkim, wielkim

Do góry

"Robimy, co nam każą"
robimy to, co nam każą
robimy to, co nam każą
robimy to, co nam każą
robić

robimy to, co nam każą
robimy to, co nam każą
robimy to, co nam każą
robić

jedna wątpliwość
jeden głos
jedna wojna
jedna prawda
jeden sen

Do góry

"To jest obraz"
lecące ptaki
doskonałe ptaki
obserwuj ich lot, dokąd lecą

padający śnieg
doskonały śnieg
nadchodzi, obserwuj jak spada

długie słowa
doskonałe słowa
mogę je teraz usłyszeć

oto obrazek, oto obrazek
oto obrazek, oto obrazek

Siedzę przy oknie
oglądam jak pada śnieg
uważam
poruszam się, obracam w czasie
doganiam. wprowadzam
powstań! Mogę stanąć na swoich stopach. Uważaj!

oto obrazek, oto obrazek
oto obrazek, oto obrazek

wyglądanie. uważanie
kiedy widzę przyszłość, zamykam oczy
mogę ją zobaczyć teraz

widzę obrazy ludzi, podnoszących się
obrazy ludzi, upadających
widzę obrazy ludzi
stojących na głowach, gotowych
ostrożnych, uważaj!
uważnych, bądź czujny!

Widzę obrazy przedstawiające ludzi
widzę obrazy przedstawiające ludzi


Teksty - menu  Do góry  Strona główna